Trochę na temat branży żywieniowej, wszak jedzenie to ulubiony temat rozmów Francuzów.

Oprócz tłumaczeń przysięgłych wykonuję tłumaczenia zwykłe, z różnych dziedzin. W ostatnim czasie tłumaczyłam dokumenty marketingowe wykorzystywane przez klientów w prowadzonej przez nich działalności gospodarczej z sektora piekarniczo-cukierniczego.

Przydała się wiedza, którą nabyłam w trakcie wieloletniej pracy w firmie produkcyjnej z branży żywieniowej. Wiem o etapach procesu produkcyjnego, podczas którego mają miejsce kontrole organoleptyczne i mikrobiologiczne, czy o systemie zarządzania bezpieczeństwem żywności.

Moje ostatnie zlecenia były smaczne i smakowite – ciasta francuskie, ciasta kruche, tarty, rogaliki. Ale jednocześnie stąpałam po grząskim gruncie, bo musiałam rozróżnić szereg terminów, np.: ciasto listkowane, ciasto francuskie, produkt mrożony, produkt głęboko mrożony, masa migdałowa, czy po prostu masło w odróżnieniu od margaryny. Nie wspominając o różnych rodzajach tart, galet, czy rogalików… Smacznego!