Instytut Francuski w Warszawie nie zawodzi. Cykl konferencji i debat w Instytucie Francuskim to gwarantowana uczta intelektualna. 16 kwietnia odbyło się spotkanie z Panem Profesorem Jean-Noël Jeanneney – historykiem, badaczem uniwersyteckim, człowiekiem mediów i kultury, ministrem, ale przede wszystkim miłośnikiem postaci G. Clemenceau. Okazją do tego spotkania było ukazanie się polskiej wersji jego książki Clemenceau. Wizjoner znad Sekwany [oryg. Clemenceau. Dernières nouvelles du Tigre].

Georges Clemenceau –  słynny „Tygrys”, francuski polityk i mąż stanu, jakże skuteczny w obronie interesów Francji. Mniej znany jako lekarz ubogich prowadzący praktykę na wzgórzu Montmartre, czy lubiący kobiety dowcipniś o nietuzinkowym poczuciu humoru. Rozmiłowany w malarstwie, przyjaciel Moneta. W  późniejszych latach życia głównie dziennikarz.

Nie potrafię jednoznacznie ocenić postaci Clemenceau, ponieważ przede wszystkim postrzegałam go jako kluczowego negocjatora (a właściwie twórcę) porozumień traktatu w Wersalu, który przywracał ład po zniszczeniach wojennych, gdzie Clemenceau symbolizuje skuteczność i zwycięstwo Francji. Ale postanowienia traktatu w Wersalu przyczyniły się do radykalizacji poglądów w społeczeństwie niemieckim, co miało tragiczne skutki zaledwie kilka lat później. Pan Profesor nie uniknął pytania na temat znaczenia traktatu i roli Clemenceau w tamtym czasie. Przypomniał, jednak że nie należy oceniać przez pryzmat osoby, lecz przestrzegania wypracowanych porozumień.

Dziękuję Panu Profesorowi za nowe spojrzenie na tę niejednoznaczną postać oraz rozmowę po zakończeniu wykładu, która w niespodziewany sposób przekształciła się w luźną pogawędkę o naszym Ignacym Paderewskim.

Teraz czas na lekturę Wizjonera znad Sekwany. W sobotę zaś przyjemnością wysłucham kolejnej Pana audycji Concordance des tempsna antenie radia France Culture.